
źródło: Mikan Box
Badziew kontra wysoka jakość - czyli lekcji "Uważaj co kupujesz" ciąg dalszy.
Na MikanBoxie pojawiła się uzyskana wspólnymi siłami Rasta i Mike'aGolda recenzja-porównanie dwóch Ryogi Shiki, z których jedna jest z pewnością bootlegiem, a druga z pewnością oryginałem. Na podstawie zestawionych zdjęć widać dokładnie czym podróbki różnią się od oryginałów i czemu warto wyłożyć więcej pieniędzy by kupić te drugie. Na zdjęciach Rasta wyraźnie widać wszystkie błędy i niedoróbki, które cechują bootlegi: kiepska jakość plastiku (błyszczy się w miejscach w których nie powinien, odkształca się - tzw. poza "na Małysza"), fatalne błędy odlewnicze (wyraźne nierówności, ślady po formie, bezkształne szczegóły itd.) oraz niestaranne pomalowanie.
Podkreślam raz jeszcze wagę zrobienia chociażby niewielkiego researchu przed zakupem każdej z figurek, a zwłaszcza takich, które zostały wydane już jakiś czas temu i obecnie są trudno dostępne na rynku. No chyba, że żal Wam kasy i nie przeszkadzają Wam kiepskie namiastki. Moim zdaniem to jednak rozczarowująca strata pieniędzy.
Całość artykułu znajdziecie TUTAJ - polecam zwłaszcza, że takie zestawienia nie są zbyt często spotykane, a z pewnością nie zawsze trafiają się zdjęcia w tak dobrej rozdzielczości i ostrości.












